Wrzesień 2018 // Archive

Date based archive
30 Wrz

Efekty, czyli osiąganie celów treningowych – kiedy przyjdą i na ile zostaną? Odpowiadamy na te pytania, które często zadawane są nam przez potencjalnych klientów.

1. SYSTEMATYCZNOŚĆ

Bez tego „ani rusz”! Żeby praca została wynagrodzenia efektami musi być systematyczna. Jeżeli nie będzie regularności w treningu i odpowiednim żywieniu, to niestety efekty nie przyjdą, albo będą małe i niezadowalające. Systematyczność jest istotna głownie w pierwszych miesiącach pracy nad sylwetką. Organizm musi się zaadaptować do wysiłku, a metabolizm się napędzić. Aby to ruszyło potrzebny jest czas i konsekwencja w działaniu. Gdy osiągniesz zadowalające Cię odbicie w lustrze pracę nad sobą musisz nadal kontynuować. Można zmniejszyć natężenie treningowe, pozwolić sobie na większy luz w żywieniu, ale jeżeli przestaniesz trenować, a złe nawyki dietetyczne powrócą, to i gorszy wygląd do Ciebie wróci. Firma nie jest dana na zawsze 🙂 Trzeba ją utrzymywać.
2. ODPOWIEDNIE ODŻYWIANIE
Punkt często pomijamy i zapominany 😉 To odpowiednie żywienie. Sprawa jest prosta z punktu widzenia matematycznego 🙂 Jeżeli spożywamy więcej kcal niż zużywamy, to tworzy się nadwyżka kaloryczna. Nadwyżka ta przkształcana jest w energię, więc zważając na powyższe, jeżeli tej energii nie zużyjemy to… z efektów nici (jeżeli chodzi o utratę masy tłuszczowej), a jeżeli kalorii będzie dużo za dużo, to pójdzie w boczki 🙂 Nawet jeżeli ćwiczącemu zależy tylko na ujędrnieniu ciała i poprawie propocji, to rozkład makroskładników w diecie odgrywa dużą rolę. Podaż kalorii oraz rozkład makro dobieramy jest przez trenera. Jeżeli jest to dobrane prawidłowo efekty powinny przyjść szybko i być zadowalające. W przypadku braku przestrzegania zaleceń żywieniowych trenera nie można spodziewać się satysfakcjonujących efektów. Odpowiednie odżywianie to 70% sukcesu.
3. UWARUNKOWANIA GENETYCZNE, WIEK, CHOROBY
Znaczący wpływ na efektywność pracy nad sylwetką maja predyspozycje genetyczne. Gdyby porównać efekty dwóch kobiet, w tym samym wieku, o tym samym natężeniu treningowym, ale o różnym somatotypie – efekty bedą rozbieżne. Jedna będzie łatwiej chudła, druga za to szybciej złapie upragnioną masę mięśniową pośladków 😉 Wiek też gra dużą rolę. Zauważa się różnicę w postępach u osoby 20letniej, a 40letniej. Zmiany hormonalne i zmiany metaboliczne znacznie wpływają na szybkość efektów. Im jesteśmy starsi, tym więcej musimy dać od siebie i tym wolniejsze będą efekty. Choroby takie jak insulinooporność, niedoczynność tarczycy, rozregulowania hormonalne także nie sprzyjają w pracy nad sylwetką, dlatego ważne jest odpowiednie zdiagnozowanie i leczenie (czasem nie jest konieczne podawanie leków, można regulować to dietoterapią i suplementacją). Bez zaleczenia wyżej wymienionych przypadłości i chorób o efekty może być ciężko.
Pracując z profesjonalnym trenerem personalnym nie należy martwić się o brak efektów, o włożony wysiłek, który nic dobrego nie przyniósł i o wydane pieniądze na marne. On zadba o odpowiedni plan żywieniowy, w przypadku podejrzenia choroby zleci badania do wykonania, pomoże Ci się zmotywować i będzie pilnował systematyczności. Jednak tak naprawdę wszystko zależy od Ciebie. Trener wyznacza tylko drogę, to Ty musisz nią kroczyć i to Ty musisz wykonać całą pracę nad sobą. Gdy do tej pracy będziesz się przykładać będziesz mógł z czystym sumienie oczekiwać najlepszych efektów 🙂
27 Wrz
Ciało od dawnych lat było istotną rzeczą w życiu człowieka, lecz kiedyś miało to inny wymiar niż ma dzisiaj. Współczesny świat, a głownie Social Media doprowadzają do absurdu i obsesji związanej z tym jak wyglądamy. Dziś atrakcyjne ciało to już nie atut, a obowiązek.
My, jako trenerzy i zawodnicy powinniśmy wspierać ten absurd, bo przecież tkwimy w samym jego środku. Z tego żyjemy i to prezentujemy. Nasz stosunek do tematu „kult ciała” na przestrzeni czasu zmienił się i to bardzo. Dziś trenujemy i jemy po to, by być zdrowymi. Silnymi. Żeby być w dobrej kondycji. Fizycznej, ale też i psychicznej. To wlaśnie tego będzie dotyczył dzisiejszy post.
❌PRZESTAŃ OBSESYJNIE DĄŻYĆ DO IDEAŁU
Sama się na tym łapie, że oglądając zdjęcia na Instagramie mówię do siebie „matko, ale ja wyglądam przy nich słabo”. Ale za chwilę myślę sobie „Ja już wiem co znaczy tak wyglądać, wiem ile to kosztuje. Nie, dziękuję! To nie dla mnie”. Abstrahując od tego, że w Social Media wszystko jest piękne i kolorowe…  Chyba nie muszę Wam tłumaczyć, że najczęściej wygląda to zupełnie inaczej.
Ja przestałam dążyć do idealnej sylwetki, bo zdaje sobię sprawę z moich predyspozycji fizycznych jak i psychicznych. Przestałam także startować własnie przez tą świadomość. Wiem ile jestem w stanie zrobić treningiem, a czego nigdy nie zmienię. Wiem na ile poświęcenia jestem gotowa, a ile to już dla mnie za wiele. Jestem pogodzona ze swoimi sylwetkowymi brakami. Staram się swoim wyglądem nie mierzyć własnej wartości. Nie mam kompleksów. Jestem szczęśliwa. Trenuję, bo chcę być zdrowa. Odżywiam się dobrze, bo chcę być zdrowa. Ciało się za to odpłaca w postaci dobrego, zdrowego wyglądu. Mimo to nie jest to wygląd idealny. Czy powinnam za wszelką cenę dążyć do tego, by być jak najbliżej ideału?
Ślepe uleganie kultowi ciała może pociągnąć za sobą szereg dramatycznych konsekwencji. Anoreksja, bulimia, ale także ortoreksja, bigoreksja, permareksja – to skutki ulegania dyktaturze ciała. Czy ciągłe, wyczerpujące treningi i brakt wytchnienia od diety dają szczęście? NIE.
My, jako trenerzy na 1 miejscu stawiamy zdrowie i szczęście naszych klientów. Gdy człowiek jest zdrowy, gdy jest wydolny i zdrowo się żywi to jest również szczupły i szczęśliwy.  Nie narzucamy rygorystycznych diet, bo dobrze wiemy, że nikt nie będzie ich przestrzegał! Nie gonimy ich godzinami cardio, bo układ nerwowy tego nie wytrzyma. Nie chcemy by gonili za ideałem. Chcemy, by robili to dla siebie, dla zdrowia, dla lepszego samopoczucia. Lepszy wygląd pójdzie za tym w parze.
Żyjemy tylko raz. Nie traćmy życia na gonitwę za ideałem wykreowanym w mediach. Nie piszę  tego abyście przestali dbać o siebie. Absolutnie. Dobry wygląd daje radość i szczęście. Piszę to po to, byście nie dążyli do ideału kosztem swojego zdrowia i szczęścia.
23 Wrz
Wielu z Was zastanawia się jak utrzymać formę wypracowaną wspólnie z trenerem? Jak nie zaprzepaścić czasu, pieniędzy i wylanego na treningach potu? Niżej podamy kilka wskazówek, które pomogą Wam zachować osiągnięte cele treningowe!
1.Odpowiednie pożywienie to obowiązek.
Niestety, by utrzymać formę musimy nadal odżywiać się racjonalnie. Nie utrzymamy formy jeżeli wrócimy do słodkości, fastfood’ów i codziennego picia piwka, czy wina na dobranoc;) Efekt treningowy nie jest dany nam na zawsze. By go nadal mieć, trzeba nadal pracować. Jeżeli ten efekt wymaga tylko utrzymania, to oczywiście możemy pozwolić sobie na więcej, ale nie na wszystko:) Każda dieta powinna być dobierana indywidualnie. Duże znaczenie w jej planowaniu ma nasza aktualna forma, tryb życia, praca oraz inne aktywności wpływające na zapotrzebowanie kalorii i węglowodanów w ciągu dnia. Te kwestie należy ustalić ze swoim trenerem, lub dietetykiem.
2. Regularność.
Tak, to wiemy. Nadal musimy regularnie się ruszać. Można zmniejszyć tą aktywność, jeżeli forma jaką uzyskaliśmy jest dla nas satysfakcjonująca. Sesje treningowe można wówczas zredukować, ale nie drastycznie, lecz stopniowo, obserwując przy tym naszą sylwetkę. O ćwiczeniach już wspomnieliśmy, ale regularność potrzebna jest także pod innymi względami. Aby zdrowo i wartościowo się odżywiać, oprócz odpowiedniego doboru artykułów spożywczych powinniśmy pilnować także pory, w której je spożywamy. Jedzenie o stałych godzinach nie tylko przyzwyczai nasz organizm do dostarczania odpowiednich składników w danych porach, ale także sprawi, że pomiędzy nimi nie będziemy odczuwać głodu. Staraj się jeść 4/5 razy dziennie, zachowując pomiędzy daniami około 3/4 godzin przerwy. W tym czasie staraj się nie przegryzać, możesz natomiast uzupełniać płyny.
3.Motywacja
Do dalszego działania potrzebna jest motywacja. Coś, co nas napędza, coś co sprawia, że nadal chcemy to robić. Czasami spadki motywacji są przejściowe. Wtedy Wasz trener powinien załatwić te małe problemy. Dobry trener, to także dobry psycholog 😉 Poza tym co nas najbardziej motywuje?! Efekty! By je mieć, a następnie utrzymać wymarzoną formę potrzeba silnej woli. Jej brak to największy wróg diet i ćwiczeń. Jeśli brak nam własnego samozaparcia, o zdrową i umięśnioną sylwetkę bez nadmiaru tłuszczu może być ciężko. Wasz trener będzie motywował, ale bez Waszej pomocy nie zdoła nic osiągnąć.
4. Znajdź towarzystwo!
Ćwiczenia na siłowni czy przyrządzanie posiłków według diety z pewnością będzie przyjemniejsze, jeśli nie będziesz zajmował się tym sam. Postaraj się zainteresować tym tematem swoją drugą połówkę, rodzinę czy przyjaciół. Wspólne chodzenie na treningi będzie wtedy ciekawsze. Przy okazji łatwiej wówczas o odpowiednią mobilizację. Jeżeli pojawi się pomiędzy wami nutka zdrowej rywalizacji – tym lepiej. Zapytaj trenera o pakiet treningowy dla par! We dwójkę taniej 🙂
Piękna sylwetka wymaga wielu wyrzeczeń, ale czy nie warto być zadowolonym z własnego wyglądu? Być postrzeganym jako osoba atrakcyjna, zdrowa, wysportowana? Gdy wszystko prowadzone jest z głową nie uprzykrza to życia, a wręcz czyni je piękniejszym:) W zdrowym ciele zdrowy duch – przy głębszym zastanowieniu możemy stwierdzić, że słowa te rzeczywiście mają odpowiednie odzwierciedlenie w naszej codzienności. Jeśli będziemy dbać o dietę i dobrą formę, nasze samopoczucie (także psychiczne) z pewnością będzie lepsze. Warto o tym pamiętać!