Lipiec 2018 // Archive

Date based archive
03 Lip
Opiszemy najczęstsze mity wygłaszane przez kobiety, ich złe podejście do treningu i żywienia. Jako doświadczeni trenerzy często się z tym spotkamy w pracy z naszymi klientkami.
Zrób rachunek sumienia. Czy i Ty ich nie popełniasz? 😊
1.”Nie będę ćwiczyć na ciężarach, bo będę wyglądać jak facet”
Nie, nie bedziesz. Nawet jak będziesz chciała😉
Mięśnie nie rosną tak łatwo, tym bardziej kobietom. To lata bardzo ciezkiej pracy i nie powiedziane, że po wielu latach coś urośnie!
Nie patrz na zawodniczki sportów sylwetkowych – one na ogół dorabiały się takiej muskulatury biorąc środki, a nie jedząc kurczaka 😊 Trening siłowy jako jedyny wymodeluje Twoją sylwetkę, nada kształtu i jędrności mięśniom. Ponadto trening siłowy na wolnych ciężarach angażuje wiele partii mięśniowych, sprzyja spalaniu tłuszczu poprzez przyspieszenie przemiany materii. Taki trening także wydatkuje dużą ilość kalorii. Nawet do 700!
2. „Brzuszki na płaski brzuch”
Słyszeliście o tym, że brzuch robi się w kuchni? 😊 TAK! Ale nie robiąc brzuszki w kuchni 😀 Robi się go dietą. To ona gra tu główna rolę. Wysiłek fizyczny oczywiście też, ale niekoniecznie ćwiczenia na brzuch. Postaw na ćwiczenia wielostawowe, funkcjonalne. Dorzuć cardio, ale przede wszystkim WYCZYŚĆ DIETĘ. Gdy tkanki tłuszczowej ubędzie wtedy odsłoni się Twój upragniony kaloryfer.
Nie musisz trenować codziennie brzucha. Ten mięsień pracuje przy każdym ćwiczeniu. Robiąc setki brzuszków nabawisz się tylko frustracji i bólu kręgosłupa 😉
3. „Miejscowe spalanie tłuszczu”
Idąc dalej tropem brzuszków na płaski brzuch dochodzimy do kolejnego częstego błędu jakim jest przeświadczenie o tym, że ćwicząć daną partię mięśniową spalimy w tym miejscu tłuszcz. Niestety tak nie jest. Tłuszczu będzie ubywać równomiernie, a miejsca skłonne do największego zatłuszczenia (u każdego są inne, uwarunkowane genetycznie) będą odtłuszczać się najwolniej.
4. „Ciągle to samo”
Brak progresji skutkuje brakiem efektów. Plan treningowy należy zmieniać co 5-6 tygodni, a najlepiej komponować trening na bieżąco. Nie wykluczaj też ćwiczeń sprawiających Ci największą trudność, bo często to właśnie one są najbardziej skuteczne.
5. „Byłam na treningu, to mogę to zjeść”
To tak nie działa. Jeżeli chcesz schudnąć, to Twoj bilans energetyczny musi być ujemny. Wtedy zaczniesz czerpać energię z zapasów jakimi jest tkanka tłuszczowa. Jeżeli spalisz np 500 kcal na treningu, a potem zjesz 600 kcal w postaci czekolady, to niestety, ale nie schudniesz. Wynagrodzić się możesz raz w tygodniu maksymalnie, ale nie codziennie.